Moje ulubione bułki wypiekane nocną porą. Tym razem dałam im dużo czasu na puszenie się. I tym razem wyszły takie jakie być powinny. W smaku "prawdziwa buła" i mięciutki środek. Wyszło mi 18 bułeczek. Z braku ziarenek posypałam żółtym serem.
Przepis znaleziony u pani Doroty
Składniki:730 g mąki pszennej
250 ml jasnego piwa
125 ml ciepłej wody
25 g świeżych drożdży
50 g roztopionego masła
1,5 łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru
Dodatkowo:
jajko roztrzepane z łyżką mleka (do smarowania bułeczek)
sezam, mak lub żółty ser do posypania
Przygotowanie:
Z pół szklanki ciepłej wody, drożdży, łyżeczki cukru i 2 łyżek mąki zrobić rozczyn. Odstawić w ciepłe miejsce na kilka minut.
Mąkę wymieszać z solą. Dodać wyrośnięty rozczyn, piwo (powinno być w temp. pokojowej) i roztopione masło. Wyrobić ciasto - powinno być miękkie i elastyczne. Przykryć ściereczką i odstawić do podwojenia objętości.
Kiedy ciasto wyrośnie podzielić je na równe części i formować małe kulki. Ułożyć na blaszce, przykryć ściereczką i pozostawić na 30 minut do wyrośnięcia (ja im dałam prawie godzinę). Po tym czasie posmarować bułeczki jajkiem o obsypać ziarnami albo startym żółtym serem.
Piec ok. 20 minut w temp. 200 st. C. Studzić na kratce.

0 komentarze:
Prześlij komentarz